sobota, 10 marca 2018

W nowym miejscu

Po dekadzie współpracy Wielki Onet kazał spakować walichy i iść szybko w kierunku drzwi.
Pakowaliśmy  się zatem szybciutko, w pośpiechu zbierając pliki i eksportując co i gdzie się da, a że w internetach PG nie jest najbystrzejsza (oby tylko w nich) to wielokrotnie ów blog zapisywała, importowała i tworzyła gdzie popadnie, takoż nie wie, czy nie ma pierwszego bloga na Marsie.
A wszystko to dla potomnych i dla dobra historii...
Coś nie sądzi jednak żeby potomni do spółki z historią się tym przejęli, mają to raczej gdzieś w okolicach kości ogonowej.
Wiele się działo Drogi Pamiętniczku..wiele złego z jednak najlepszym z możliwych zakończeń, wiele się stało również dobrego i tego i owego...
Zaliczyliśmy w swoim blogowym romansie chyba największą przerwę..ale czymże byłaby miłość bez rozstań i powrotów?:)
Zatem...spróbujmy jeszcze raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz