czwartek, 31 sierpnia 2006

kasztanowy blond

Pani  Gaduła wiele tłumaczy sobie naturalnym kolorem włosów, kiedy czegoś nie wie  zwykła mówić "a co tam? jestem blondynką", ale jest blondynką pogodzoną...z kolorem włosów, poziomem intelektu i innymi cechami osobowości...od wczoraj nie może pogodzic się z tym,że prócz gadania słucha koleżanek. Gdy w dusznej, pachnącej dekadencją atmosferze gadu gadu rozmawiała z koleżanką na temat zmian w życiu kobiety, zmian, którymi KOBIETA ZMIENNĄ JEST winna wrecz się charakteryzować narodziła się w jej głowie myśl. Dnia następnego PG odbyła krótką rozmowe z Panią Fryzjerką i podjęła karkołomną próbę wdrożenia przysłów w mądrość narodu. Po wyborze koloru-melanż  pt "orzech laskowy" i "zloty blond" i nałożeniu mazidla nadeszły długie minuty oczekiwania w napięciu na efekt...2 minuty, 4 minuty, /jakaś gazeta z krzykliwym tytułem o rzekomych operacjach plastycznych i ich wpływie na jakość życia/...9 minut, 15 minut etc..dość powiedzieć ,że po spłukaniu mazidła i wysuszeniu włosów...Pani Gadule podniósł się iloraz inteligencji...i adreanliny w żyłach...bo kolor na włosach był zbliżony do kasztanowego.

Dziś pisze Pani Gaduła odmieniona , zmienna /jaką jest kobieta a PG już nie chce być/i z filuternie opadającą na oko brązową grzywką wrrrrrrrrr...siedzi przed monitorem doświadczając zmienności w całej rozciągłości. Nadmienić należy, że PG nic przeciw kolorowi takowemu nie ma ,/tak jak nie ma nic przeciwko lesbijkom, byleby któras nie chciała PG za żonę/ ale kiedy spędza się całe życie w kolorze blond, to nieoczekiwana zmiana ...ech

Zmiana wstrzasnęła podwalinami gadułowego jestestwa.

Pan Małż skomentował "bardzo ładnie ci w tych włosach, one są jasne... jak na brązowe to są jasne" i jakoś nie pocieszył

A PG podstępnie i mimo przypuszczalnie zdecydowanego oporu Pani Fryzjerki, konspiracyjnie i zdradziecko, potajemnie, partyzancko i z pełną świadomością sabotażu....kupiła dziś farbę "jasny blond" i nikt, absolutnie nikt o tym nie wie!

Ani Pani Fryzjerka, ani Pan Małż, ani rodzina, koleżanki, i znajomi, nikt....tylko cały internet

ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii................

 

2 komentarze:

  1. ~Cały Internet1 września 2006 04:24

    Póki co mogę spełniać rolę całego internetu. Pozdrawiam serdecznie. Er Arien Linde!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) I ja pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń