poniedziałek, 25 grudnia 2006

Brak tytułu

Choinka anarchistycznie NIE PACHNIE gdyż jest plastikowa (ale łatwopalna, więc jakby nie patrzeć tradycja zostala zachowana), pod choinką PM z Juniorkiem bawią się kolejką (PG nie podpowie, kto bawi się z większym zaangażowaniem i jest zazdrosny o każdy kawałek toru jak dziecko), Dziadek Gaduła rozparty w fotelu ogląda na Discovery program "małoświąteczny", Bura Eminencja próbuje wcielić się w rolę ministra do spraw transportu i wnikliwie pierniczy (to też akcent świąteczny ) co się da w Juniorkowej kolejce, Brat Pit asystuje, ale ledwo co, gdyż wnikliwie kontynuuje tradycję narodową i rodzinną tj. Wielkie Jedzenie :), w malym pokoju rybki oddychaja z ulgą i zdaje się,że wśród kolęd (bo gdzieś ktoś spiewa kolędy) słychać rybi szept "Qrcze w tym roku się udało, acz karp tyle szczęścia nie miał..."Z odbiornika płynie mocno nie bożonarodzeniowy komentarz

...znaleziono dwie czaszki i kawałek ceramiki...

sielanka...

PG nie będzie pisać o tym,  jak to tradycyjnie w domu było, jak ciepło i jakie to serdeczne, z anielim pieniem 

 i o świeczkach nie napisze

pożyczy tylko Wielkiemu Internetowi...

NIECH DOBRZE BĘDZIE.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz