Osoby: Juniorek i Pani Która Żyje Z Wysysania Krwi (tj. sympatyczna Pani pielęgniarka,pobierająca krew w szpitalu, w którym kuruje się Juniorek.
Miejsce akcji: Pokój zabiegowy.
Pora: Zbyt wczesna.
Okolicznści : Juniorek siedząc na kolanach u PG bawi się zatyczką od igły.
PKŻZWK: A co ty robisz?
J: A....żyję sobie.
:)i wszystko:)
Hihihi! Jakie madre i wygadane dziecko ;) W 100% ma racje brzdac :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy i życzymy najlepszego 2007!
OdpowiedzUsuńa ja zycze PG udanej zabawy sylwestrowej:)))
OdpowiedzUsuńBuniu Droga, mam nadzieję,że buniowy Sylwester bedzie uczciwym odrabianiem zabawy również za PG, gdyż z powodu zawirowania zdrowotnego PG spedzi sylwestrową noc z Juniorkiem na oddziale hematologii. W Nowy Rok natomiast spoglada z nadzieją,że będzie dobry również buniowo:)
OdpowiedzUsuń