piątek, 29 grudnia 2006

Poranna rozmowa przy pobieraniu krwi

Osoby: Juniorek i Pani Która Żyje Z Wysysania Krwi (tj. sympatyczna Pani pielęgniarka,pobierająca krew w szpitalu, w którym kuruje się Juniorek.

Miejsce akcji: Pokój zabiegowy.

Pora: Zbyt wczesna.

Okolicznści : Juniorek siedząc na kolanach u PG bawi się zatyczką od igły.

 

PKŻZWK:  A co ty robisz?

J: A....żyję sobie.

 

:)i wszystko:)

 

4 komentarze:

  1. rozstajka@onet.eu30 grudnia 2006 14:31

    Hihihi! Jakie madre i wygadane dziecko ;) W 100% ma racje brzdac :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ~Pani Gaduła z Chlopakami31 grudnia 2006 04:33

    Pozdrawiamy i życzymy najlepszego 2007!

    OdpowiedzUsuń
  3. ~bunia_86@vp.pl31 grudnia 2006 05:33

    a ja zycze PG udanej zabawy sylwestrowej:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Buniu Droga, mam nadzieję,że buniowy Sylwester bedzie uczciwym odrabianiem zabawy również za PG, gdyż z powodu zawirowania zdrowotnego PG spedzi sylwestrową noc z Juniorkiem na oddziale hematologii. W Nowy Rok natomiast spoglada z nadzieją,że będzie dobry również buniowo:)

    OdpowiedzUsuń