Junior raczej nie bywa w progach Uczelni, czasem jednak bywa i
do Pani Doktor Nauk Wszelakich mówi, biorąc ją bezpardonowo za rękę:
"Dobra, to teraz już idziemy, bo mi przeszkadza ten hałas"
(w roli hałasu wystąpiła PG)
do Pana Profesora Zwyczajnego Nauk Wszelakich zwraca się:
"Masz jeszcze te ciastka?"
po czym siada na przeciwko niego, chowa się pod biurkiem i prowadzą rozmowę:
J:"Ja sie schowam teraz"
PPZ:"A jak Cię mama nie znajdzie?"
J:"No to przecież właśnie się chowam,żeby nie znalazła"
PPZ:"To Ty się pod biurkiem przed mamą chowasz?"
J:"Powiedz jej,żeby mnie szukała"
PPZ:"Dobrze , powiem"
Głos Spod Biurka:"Dobra, to jesteśmy umówieni!"
Ludzie, dla których nie istnieją tytuły, bariery konwenansów i różnica wieku ponad sześdziesięciu lat to ludzie mądrzy i szczęśliwi.
Miłej niedzieli!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz