niedziela, 22 czerwca 2008

Wielce Szanowna Uczelnia

Junior raczej nie bywa w progach Uczelni, czasem jednak bywa i

do Pani Doktor  Nauk Wszelakich mówi, biorąc ją bezpardonowo za rękę:

"Dobra, to teraz już idziemy, bo mi przeszkadza ten hałas"

(w roli hałasu wystąpiła PG)

do Pana Profesora Zwyczajnego Nauk Wszelakich zwraca się:

"Masz jeszcze te ciastka?"

po czym siada na przeciwko niego, chowa się pod biurkiem i prowadzą rozmowę:

J:"Ja sie schowam teraz"

PPZ:"A jak Cię mama nie znajdzie?"

J:"No to przecież właśnie się chowam,żeby nie znalazła"

PPZ:"To Ty się pod biurkiem przed mamą chowasz?"

J:"Powiedz jej,żeby mnie szukała"

PPZ:"Dobrze , powiem"

Głos Spod Biurka:"Dobra, to jesteśmy umówieni!" 

 

Ludzie, dla których nie istnieją tytuły, bariery konwenansów i różnica wieku ponad sześdziesięciu lat to ludzie mądrzy i szczęśliwi.

Miłej niedzieli!

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz