sobota, 7 czerwca 2008

Z cyklu:Bliscy,Krewni i Znajomi...

"Czy mógłbym prosić o przesłanie mi zaległej faktury?"-zamigotało złowieszczo okienko gg, kiedy PG szykowała się własnie do pieczenia schabu.Struchlała bidulka na chwilę przed monitorem, nijak nie mogąc sobie przypomnieć jakąż to fakturę mogła wystawić przed robieniem marynaty do mięsa..

"Bardzo mi przykro, ale to prywanty nr gg  mojego męża" wyszeptała suchymi ustami i wrzuciła pośpiesznie komunikat do okienka.Po drugiej stronie zapanowała cisza...PG czekała na cios.Cios nie nastąpił. Po drugiej stronie, wiekowy, jak wywnioskowała z tonu mężczyzna zainteresował sie dla odmiany...?schabem...Pomna na akcję "Dziecko w sieci" PG poczuła się jak potencjalna ofiara potencjalnego pedofila...

i tak się zaczęło.

Dzis Proszszszsz Państwa czas przedstawić

Pana S.

Pan S. jest Pani Gadule towarzyszem rozmów, doradcą w sprawach wszelakich, oparciem w panice, zaprzeczeniem ,że netowe znajomości są krótkotrwałe i potwierdzeniem, że zagrożenie w sieci istnieje.Długo można o nim opowiadać, ale potem bardzo krzyczy.

Zatem

ta-daaam

  

Prywatnie Pan S rozbija się z blondynami na motocyklu .

 

 

Dziękuje się Tomaszowi za zdjęcie...Tomasz wie,że to grozi uszczerbkiem na zdrowiu...i życiu.

Pozdrawiam

Wasze Dziecko w Sieci 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz