poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Oliwia LD

Gdy mala głowa po raz kolejny pojawiła się w przebieralni, w której KoleżAnka testowała odporność sprzedawczyni przymierzając kolejny...kolejną bieliznę powiedzmy, gdzieś z głębi sklepu dobiegło niezainteresowane -Oliwia...

OIiwia zignorowała fakt istnienia swojej matki i po raz kolejny zajrzala do KAnkowej samotni, KA po raz kolejny podskoczyła, w panice pozbierała piersi i zasunęła zasłonę tuż przed wścibskim nosem...to nie był ostatni raz.

Spotkali Oliwię po raz kolejny..

Gdy wyraźnie znudzony przebywaniem w sklepie z bielizną Junior stał przed wieszakiem z masą wypukłości Oliwia (vel Little Devil) stanęła tuż obok. Junior uśmiechnął się przyjaźnie (generalnie Junior lubi blondynki i przez pierwsze kilka minut zaczepek jest nawet pacyfistą), ale LD krzyknął

Junior usmiechnął się

LD krzyknął jeszcze raz

Junior uśmiechnął się jeszcze

LD krzyknął i popchnął Juniora

Junior uśmiechnął się i popatrzył na matkę rodzicielkę z wyrazem twarzy "Co ona tutaj teges?"

LD krzyknąl, popchnął jeszcze raz

Matka Oliwii zwanej LD nie zareagowała (może taka tam tradycja w Devilowie, że się matki dziećmi nie zajmują)

LD krzyknął tuż przy twarzy Juniora 

PG rozpoznała specyficzny błysk w oku Juniora

oznaczał on, że cienka czerwona linia została właśnie przekroczona

LD  pchnął jeszcze raz

Junior przestał się uśmiechać

Matka LD nie zareagowała toteż PG pochyliła się lekko

 "zrób tak jeszcze ,a on ci odda"

PG podała pod rozwagę

"wtedy nikt cię nie obroni"

Ostatnie słowa usłyszała, dotąd niedosłysząca matka LD, pojawiła się błyskawicznie odwołując do siebie opierajacą się namowom Oliwię.

Junior popatrzył na PG, na KA i powiedział spokojnym głosem:

 

"Dziewczyny, idziemy"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz