Miesiąc do konferencji.
PG błędnie odczytuje datę i spakowawszy co ma spakować w pełnej gotowości
dowiaduje się,ze to za miesiąc.
Trzy tygodnie do ..
jakos czasu nie było, trzeba było oddać część tekstu i zajęcia na zaocznych.
Dwa tygodnie...
Tatko przyjechał i PG gotowała jabłecznik taki ze spirytusem i miodem i próbowała
dobre było, próbowała, próbowała...dalej nie pamięta co było.
Tydzień przed to głowy było, bo w pracy huk roboty znowu.
W weekend 3 razy po 6 grup,
może bez przesady.
W poniedziałek to sie w tym domu sprząta, pierze i gotuje na zapas, bo jest wolny, a skoro wolny
to bez sensu tez dzwonić, prawda?
-Ty nie zarezerwowałaś tego hotelu?-spytał PM PG o 21 dzień przed konferencją.
-Skąd w Tobie tyle niedowiarstwa? spytała oburzona.
-Nie zarezerwowałaś?!
-No nie.
-No prooooszę Cię-jęknął PM.
No i co?
Zadzwoniłam, zarezerwowałam i jest.
No.
Jest też 22 a ja wciąż nie spakowana.
PG błędnie odczytuje datę i spakowawszy co ma spakować w pełnej gotowości
dowiaduje się,ze to za miesiąc.
Trzy tygodnie do ..
jakos czasu nie było, trzeba było oddać część tekstu i zajęcia na zaocznych.
Dwa tygodnie...
Tatko przyjechał i PG gotowała jabłecznik taki ze spirytusem i miodem i próbowała
dobre było, próbowała, próbowała...dalej nie pamięta co było.
Tydzień przed to głowy było, bo w pracy huk roboty znowu.
W weekend 3 razy po 6 grup,
może bez przesady.
W poniedziałek to sie w tym domu sprząta, pierze i gotuje na zapas, bo jest wolny, a skoro wolny
to bez sensu tez dzwonić, prawda?
-Ty nie zarezerwowałaś tego hotelu?-spytał PM PG o 21 dzień przed konferencją.
-Skąd w Tobie tyle niedowiarstwa? spytała oburzona.
-Nie zarezerwowałaś?!
-No nie.
-No prooooszę Cię-jęknął PM.
No i co?
Zadzwoniłam, zarezerwowałam i jest.
No.
Jest też 22 a ja wciąż nie spakowana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz