piątek, 9 kwietnia 2010

Kobiety kochają dostawać kwiaty.

-Chodź tu szybko, bo mam coś dla Ciebie- powiedział Junior stojąc na progu domu i wyciagajac ku PG rączkę z paznokciami brudnymi jak święta ziemia.
Na końcu rączki tkwił przebiśnieg.
PG uśmiechnęła się promiennym uśmiechem, dygnęła i pocałowała zaróżowiony policzek.
-No-kontynuował Junior-to w tym roku dostałaś już białego kwiatka, innego kwiatka i mleczyka.

I pobiegł na podwórko z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.



3 komentarze:

  1. Mleczyk... Ja tek KCEM!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja myślę,że możesz liczyć na naręcze mleczyków od tego pana, co się błaka po Warszawie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, ech .. miec takiego mężczyznę to skarb:-)

    OdpowiedzUsuń