Zbieranie ciastoliny z dywanu stało się wieczornym rytuałem w gdziebądźtochatynce, co wieczór PG wchodzi do pokoju Juniorka, zawsze wraz ze zmierzchem stara się nakłonić go do usunięcia kubeczków z przykrywkami rozmaitej maści, każdego wieczora Junior wymyśla różnorakie strategie uchylenia sie od trudów obowiazków domowych i taktyki urobienia matki. I poniekąd PG jest do tego przyzwyczajona..poniekąd.
-Junior, bierz się za sprzątanie -zaczęła stojąc w progu Juniorowego pokoju.
-Tak jest MORDECZKO.
Kurtyna opadła...
-Junior, bierz się za sprzątanie -zaczęła stojąc w progu Juniorowego pokoju.
-Tak jest MORDECZKO.
Kurtyna opadła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz