Poród przebiegał bez zakłóceń, wprawdzie doktor G. wytknął PG, że chodziła w czwartym miesiącu po górach, oraz pouczył ją o różnicach w długości drogi hamowania samochodu i motocykla ale sala operacyjna co czas jakiś wybuchała radosnym rechotem, wszyscy byli w niezłym nastroju, nawet rzeczona operowana, której ktoś ujął nieco z Życia Wewnętrznego.
Pierwszym skojarzeniem PG była myśl o tym, że dzieciątko przed chwilą z niej wyjęte ma ciemne włoski.
Następnie Pan G zwrócił się do zwiniętej w kłębek istotki podniesionej wysoko ponad stół operacyjny:
-No, facet jesteś, odezwij się!
Czemu odpowiedziała przeciągłe "Łaaaaaaaaaaaaaaaaa!"
A potem porwano Człowieczka do sali obok, by za chwilę wrócił zwinięty w szczelny kokonik, podano do pocałowania..pierwsza myśl..ciepłe czólko, ciepły policzek..zimny nos
całkiem jak PG.
I pierwsze spojrzenie, to całkiem wyjątkowe, i pierwsza pewność:
imię, które przyniósł i które z nim zostanie tak jak w PG zostanie wspomnienie pierwszej tamtej chwili spotkania.
Niech zatem narodzi się i na blogu i tu dostanie swoje imię,
od dziś z nami, Drodzy Państwo...
Pierwszym skojarzeniem PG była myśl o tym, że dzieciątko przed chwilą z niej wyjęte ma ciemne włoski.
Następnie Pan G zwrócił się do zwiniętej w kłębek istotki podniesionej wysoko ponad stół operacyjny:
-No, facet jesteś, odezwij się!
Czemu odpowiedziała przeciągłe "Łaaaaaaaaaaaaaaaaa!"
A potem porwano Człowieczka do sali obok, by za chwilę wrócił zwinięty w szczelny kokonik, podano do pocałowania..pierwsza myśl..ciepłe czólko, ciepły policzek..zimny nos
całkiem jak PG.
I pierwsze spojrzenie, to całkiem wyjątkowe, i pierwsza pewność:
imię, które przyniósł i które z nim zostanie tak jak w PG zostanie wspomnienie pierwszej tamtej chwili spotkania.
Niech zatem narodzi się i na blogu i tu dostanie swoje imię,
od dziś z nami, Drodzy Państwo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz