W kuchni PM bawił się w kucharza, przygotowując kolację dla siebie i Juniora. PG wyjąwszy młodsze dziecię z fotelika przytuliła i rozcałowała się... zupełnie niechcący.
Mała rączka dyskretnie powędrowała ku dołowi, gdy mijali blat kuchenny. Szybkim, zwinnym ruchem El Niño pochwycił leżącą na blacie bułeczkę i przytuliwszy się do PG raptownie przyłożył ją sobie do buzi. (Bułeczkę, nie Gadułę). PG wtuliła nos w jasne włoski i wyszeptała cichutko "nie powiem, nikomu, nie powiem".
El Niño niejako w odpowiedzi poczęstował matkę pieczywem przykładając bułkę do jej ust.
-Dziękuję-wzruszyła się na krótko, bo po kolejnym kęsie, El Niño znów zatkał jej usta bułeczką...tym samy rozpoczynając regularne karmienie raz po razie siebie i jej.
Karmienie przebiegało uczciwie i pośpiesznie. W błękitnych oczach EN lśniły iskierki, zielone oczy PG zaszły łzami wzruszenia..a może rozbawienia.
-Popatrz jakie dobre dzieciątko- wydusiła wreszcie-karmi mamę! Moje, moje, moje..
-Mhm- odmruczał PM- podkręcił i dzieli się łupem. Odpowiedzialnością też się podzielicie!!!
E tam. Uciekli do sypialni, gdzie podczas podziału zagarniętego pieczywa EN usnął..w pół słowa i z kawałkiem bułeczki w puchatej rączce.
Mała rączka dyskretnie powędrowała ku dołowi, gdy mijali blat kuchenny. Szybkim, zwinnym ruchem El Niño pochwycił leżącą na blacie bułeczkę i przytuliwszy się do PG raptownie przyłożył ją sobie do buzi. (Bułeczkę, nie Gadułę). PG wtuliła nos w jasne włoski i wyszeptała cichutko "nie powiem, nikomu, nie powiem".
El Niño niejako w odpowiedzi poczęstował matkę pieczywem przykładając bułkę do jej ust.
-Dziękuję-wzruszyła się na krótko, bo po kolejnym kęsie, El Niño znów zatkał jej usta bułeczką...tym samy rozpoczynając regularne karmienie raz po razie siebie i jej.
Karmienie przebiegało uczciwie i pośpiesznie. W błękitnych oczach EN lśniły iskierki, zielone oczy PG zaszły łzami wzruszenia..a może rozbawienia.
-Popatrz jakie dobre dzieciątko- wydusiła wreszcie-karmi mamę! Moje, moje, moje..
-Mhm- odmruczał PM- podkręcił i dzieli się łupem. Odpowiedzialnością też się podzielicie!!!
E tam. Uciekli do sypialni, gdzie podczas podziału zagarniętego pieczywa EN usnął..w pół słowa i z kawałkiem bułeczki w puchatej rączce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz