"Wczoraj grabiłam liście..i tak o niczym absolutnie nie myślałam
..i taka byłam szczęśliwa...
Musisz kiedyś przyjechać do mnie, pograbić sobie liście."
..i taka byłam szczęśliwa...
Musisz kiedyś przyjechać do mnie, pograbić sobie liście."
rAnna oddzwania natychmiast, szczęśliwa, bo "to ulubiona jej pora roku, bo pograbi sobie, bo kocha jesień, a ten zapach wręcz ją uszczęsliwia, że ona się z chętnie w te iście tak rzuci i wytarza..."
PG nie ma serca powiedzieć rAnnie, że kot sikał do liści..i nie powie...żeby nie zabierać odrobiny rAnnowego szczęścia.
PG nie ma serca powiedzieć rAnnie, że kot sikał do liści..i nie powie...żeby nie zabierać odrobiny rAnnowego szczęścia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz