Dzieci co czas jakiś domagają sie zakupu nowego zwierzęcia, mamy już psy, kota, nietoperza w garażu, gołębia na parapecie i całkiem całkiem hodowlę roztoczy zapewne.A dziś zapragnęły jeża...nie to, żeby PG od razu zapałała radością na ten pomysł, ale ..z ciekawości niejako zerknęła do Wielkiego Netu i wzrok jej (nieprzytomny) padł na ogłoszenie.
"Jeż 120 zł"
I spojrzała PG poniżej i..DOCZYTAŁA dalszą treść..nie może się otrząsnąć.Otóż 120 zł to cena...ZA SEX Z JEŻEM
Jeż jest podobno super reproduktorem, biegłym w sztuce kochania ("przekonuje nawet oporne jezynki" GWAŁCICIEL JEDEN!) i właściciel zachwalał jeża jakby sam sexu z nim próbował..ale 120 złotych?STODWADZIEŚCIAPEELENÓW??
Nie wiem jakie są stawki polskich prostytutek...ale jeż poszedł po bandzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz