wtorek, 12 grudnia 2006

ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii......

Kiedy Pani Gaduła przykrywa Juniorka kołderką i całuje w zaspane włoski...wtedy bardzo się cieszy, że mimo pracownika, koleżanki, autorki, gospodyni domowej, nauczyciela akademickiego ...jest MAMĄ :)

 

 

 

P.S.Dzięki , Maleńki . 

8 komentarzy:

  1. ~młoda-żonka13 grudnia 2006 05:52

    ...ja też tak chcę... :) ale to taka zdrowa zazdrość! O której piszę, bo ludziom przyjemnie się na serduchu robi, kiedy wiedzą, że mają coś, o czym inni marzą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko przed Tobą Młoda Żonko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedys tez pewnie bede sie cieszyc:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ~młoda-żonka13 grudnia 2006 14:26

    ...taką jest nadzieja moja...

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę radości takiego typu :) i nadziei (i bycia przy nadziei) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mi tak cieplutko koło serca się zrobiło jak sobie pomyślałam, że ja też kiedyś tak będę... Przynajmniej mam nadzieję, że będę... :]

    OdpowiedzUsuń
  7. bunia_86@vp.pl14 grudnia 2006 11:01

    n abycie przy nadziei za wczsnie alke dziekuje na pzryszlosc;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zobaczysz Zającu, mio się bedzie ozajęczyć :)

    OdpowiedzUsuń