poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Roku pewnego...

Czarny konik mruknął przeciągle, zawarczał i ryknął, PG nerwowo poprawiła czapeczkę, która nieco osunęła się jej na oczy, Pan Scorpion zerknął w lusterko, a w jego oczach było prócz rozbawienia coś na kształt pogardy jaką obdarza pierwszaka piątoklasista.

Pierwszoklasist(k)a w osobie PG przyczepiła się do PS i profilaktycznie wbiła się w jego brzuch paznokciami-(skoro niniejszy numer tak dobrze wychodzi ptakom trzymającym się na drzewie, dlaczegóż nie miałby okazać się skutecznym i teraz? wszak Matka Natura ponoć wie, co robi) PG wczepiła się zatem poczuła jak pod jej paznokciami pęka kurtka, skóra i tkanki miękkie Pana Scorpiona, zerknęla w lusterko z twarzy PS ustąpił jakby drwiący uśmieszek.

Konik zawarczal i ruszył z kopyta (gumowego nieco), PG zawarczała i szybko ugryzła się w język-postanowiła bowiem wcale i zupełnie się nie bać..czegokolwiek!W każdym razie nikt miał tego nie widzieć. Wszak nie był to pierwszy motocykl, na którym siedziała,aczkolwiek pierwszy o którym mogła potem słuchać na gg.

Świat mknął szybko, na niebie chmury wisiały dostojnie, powietrze pachniało latem.

PS wyczuł chwilę napięcia w organiźmie przyklejonym do niego niczym ciało z innej planety, które przywiera do żywiciela.Uśmieszek wrócił w jego oczy i ponaglił czarnego potwora, który po drodze stracił wiele z uroku miłego kucyka, którego PG poznała przed kilkoma godzinami na parkingu.PG zerknęła na prędkościomierz i cyferki rosnące nań w zastraszającym tempie. Wynik byłby zastraszyl PG jeszcze bardziej, gdyby z pomocą nie przyszedł kask nasuwający się malowniczo na jej nos, świat ograniczył się do mękkiej szarości,a zmieniajacy się krajobraz zastąpiła teraz mięciutka gąbeczka.

PG poczuła pod palcami opór i zdała sobie sprawę,że pewnikiem przebiła się paznokciami do kości PS. PS zwolnił, zatrzymał się, oparł nogi o ziemie,"Pewnie skona teraz z utraty krwi"-zmartwiła się szczerze PG. Pozostała nieco stroskana faktem, że będzie musiała porzucić  zwłoki PS a jeszcze bardziej  tym,że będzie drałować w kosmicznych nakolannikach z obwodnicy gdańskiej, a do domu daleko,że hej! Kiedy rozmyślala nad zlożonością trudnej jakże sytuacji PS odwrócił do PG i powiedział:

"Popraw ten kask, bo wygladasz jak sierota" 

 

6 komentarzy:

  1. Przepraszam czytelników za powyższą wypowiedź, ale taka ilość koników między nogami działa podobnie do efektu palenia rzadkiej u nas zielonej roślinki. ;-) Było grxecznie i zgodnie z przepisami. I tej wersji będę się trzymał... ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiedział Scorpion ocierając muszki z zębów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam pełny kask to muchi na szybce zostają... rozmazane. :-P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbym nie widziała to bym uwierzyła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę:http://dbe.cc/pub/nolan.png

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję:) po przymiarce stwierdzam-zaduży, dobry,antystresowy hahahahah

    OdpowiedzUsuń