poniedziałek, 2 lutego 2009

Z beczek wszelakich

KoleżAnka zauważyla,że spodnie jej się zrobiły ciasne..odkrywcze to zdarzenie może mieć związek ze stanem odmiennym  w jakim przyjdzie KA przebywać przez najbliższe kilka miesięcy.

(tu miejsce na owacje, falę meksykańską i kwiaty)

Istnieje podejrzenie, że KA nosi kilogramy Pani Gaduły, bo ta z kolei pojechała w dół z wagą- skromnie powie "nie to,żeby była zmartwiona".

(tu wystarczą oklaski)

Junior został zabrany do stadniny, gdzie pocałował go koń, koń był zachwycający, PG zachwycona, Junior oniemiał. Stał sobie taki oniemiały a koń i PG uśmiechnięci.

(marcheweczka dla konia)

Na wykladach PG miała ostatnio komplet!

Komplet! Przecierała oczęta rozcierajac rozlegle tusz do rzęs po policzkach, bo w trybie zaocznym nie ma przeciez zaliczenia a ONI PRZYSZLI. Może pomylili się czy coś....?

(wpisy dla wszystkich raz, a co mi tam!)

W ubiegłym tygodniu PG usłyszała, że cyt. "nie jest glupią dziunią" cokolwiek to znaczyło się dziękuje KA za przenośnię literacką i się przytakuje, że aczkolwiek azaliż istnieją pojecia "nigdy" i "wiedziałam".

(Torcik dla KA, która "nie ma zachcianek" acz ostatnio PG zobaczyła obraz niecodzienny jak Yeti lub zorza polarna na tej szerokości geograficznej :

KA jadła ciasto z kremem!)

Rozmowy gg z Aspi kończą się jajkami w innych oknach-PG nie komentuje nawet, nawet się nie odzywa, nie biadoli nad swym roztargnieniem okrutnym. Można nawet dostrzec w tym plus niewątpliwy jakim jest równoczesne ugotowanie jajek w dwóch róznych krańcach Polski.

Przy czym w jednym nie wiedziano,że gotowano.

(Na miękko raz!)

 

A poza tym: się wcześnie spać chodzi, się ćwiczy, się pisze, się planuje ucieczkę.

Spektakularną.

A dziś wieczór...jak co poniedzialek, PG wypachniona, zabalsamowana i skremowana pójdzie do łóżka...bo tam czeka na nią ...

Bond....taaaa jessss...TEN Bond.

No kocha PG 007 od kiedy pamięta!

Hasta la vista baby.

 

 

(chłopy też)

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz