piątek, 11 września 2009

Dla PE

Ponieważ KA się sprytnie rozpękła i PG nie zdązyła uwinąć się ze zrobieneim zdjęć zatem pośpiesznie wyruszyła w kierunku zamieszkaniowym PrzyjaciElki by uwinąć się zanim i ona wywinie numer z pomniejszaniem objetości.
Stanęła zatem na progu PEwoego domostwa z torbą pełną ustrojstwa do fotografii i zaczęła się
droga przez mękę.
Najpierw PE zwodniczo pociągnęła PG po galeriach rozlicznych w celach zakupowo-rozrywkowych, następnie naparzyła kawy,herbaty i nakupiła cukru w postaci ciastek po tonę na kilogram masy ciała.
Gdy ledwo już ruszając się PG sięgnęła po aparat, wtedy sprawnym i przebiegłym telefonem PE zorganizowała Kasicę z rodziną, wdech, aparat- PE zamawia pizzę...itd itp.
Byłaby może i PE zarządziła remont w domu (było blisko) ale i owszem...
PG donosi
DOPADŁAM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz