sobota, 15 maja 2010

To już?

Junior przebywa u Dziadka Gaduły...od dni 2, które dłużą się nieco matce rodzicielce.
PG dzwoni do niego w okolicach 18 i dowiaduje się, że są w mamy Pauliny i w zasadzie Junior, jak sam zeznaje "nie ma ciasu".
O 21 PG odbiera telefon.
-Byłem u Pauliny-oświadcza Junior.
-I?Fajnie było?-pyta PG.
Fajnie- Junior cmoka znacząco-Paulina chciała, żebym u niej został spać, ale jej powiedziałem
ŻE MAM WŁASNE ŻYCIE.



PG odebrało mowę.
To już???

1 komentarz:

  1. Muha leży na glebie i kwiczy z radości :))) Jak to dzieci szybko dorastają!

    OdpowiedzUsuń