Pani Gaduła wróciła z urlopu...pytania "jak było?" zbywa odpowiedzią FANTASTYCZNIE, mimo min malkontentów. I mimo, ze nie miała planu publikować zdjęć slawnych osobistości...to jedno opublikuje...
Niniejszego malkontenta w osobie Juniora sfotografowalo bystre oko Fotografa w Gdańskim ZOO.Więcej wspomnień innym razem, gdyż PG postanowiła dziś zdezerterować z tortur gimnastycznych i zamordować się przy pomocy psa. Do poczytania .
Juniorek prześliczny! To po mamie?
OdpowiedzUsuńŚliczny po mamie! podobny do taty :)
OdpowiedzUsuńUprasza się o N I E M O R D O W A N I E... Ani Pani Gaduły, ani Pieska!!!
OdpowiedzUsuńGenialnie uchwycone zdjęcie!
OdpowiedzUsuń