poniedziałek, 7 maja 2007

Po majowym urlopie...

Pani Gaduła wróciła z urlopu...pytania "jak było?" zbywa odpowiedzią FANTASTYCZNIE, mimo min malkontentów. I mimo, ze nie miała planu publikować zdjęć slawnych osobistości...to jedno opublikuje...

  

Niniejszego malkontenta w osobie Juniora sfotografowalo bystre oko Fotografa w Gdańskim ZOO.Więcej wspomnień innym razem, gdyż PG postanowiła dziś zdezerterować z tortur gimnastycznych i zamordować się przy pomocy psa. Do poczytania .

4 komentarze:

  1. Juniorek prześliczny! To po mamie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny po mamie! podobny do taty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tupotmew@op.pl8 maja 2007 03:38

    Uprasza się o N I E M O R D O W A N I E... Ani Pani Gaduły, ani Pieska!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie uchwycone zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń