Junior zapatrzył się na dłużej na zdjęcie zawieszone w gabinecie Uczelni Wielce Szanownej, w której oprzyszło mu przebywać w czasie pomiędzy odebraniem z placówki a zawiezieniem do domu.
-Popatrz, wujek!
-zakrzyknął radośnie na widok uśmiechniętej twarzy Doktora Sympatycznego
-Aha-potwierdziła PG
-On jest policjantem-zakrzyknął po raz wtóry
-Aha-potwierdziła PG
-I ma pistolet!
PG podniosla wzrok znad papierów na wypadek, gdyby, coś umknęło jej uwadze
-A skąd ty to wiesz?
-Jest policjantem to ma -pokiwał z przekonaniem główką Junior-ja to wiem, wieeem.
PG skłoniła głowę wobec wszechwiedzy syna.
-I wiesz...-zagaił po chwili milczenia-wujek ma też taką czapkę z orzełem.
PG podniosla wzrok i brew.
-Ma, ma- potwierdził Junior- na zdjęciu nie ma, bo zostawił w drugiej pracy...
tej policjowej.
Aha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz