piątek, 27 marca 2009

Bo jestem po to właśnie... :)

-Pomozesz mi? -zapytał Junior podczas porannego ubierania.

-No jasne,ze Ci pomogę-odpowiedziala PG-od czego się ma mamusię?

-Mamusię się ma...-rozpoczął Junior-

od pomagania (niewinny uśmiech),

od kochania (promienny uśmiech),

od całuskowania (błysk w roześmianych ślipkach),

i

od łasuszków

(seria przebiegłych uśmiechów).

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz