Wieczorem PG przytuliła Juniorka do snu.
Niebieskie ślepka zamknęły się powoli, o dziwo, buźka również.
-Pogłaskać Cię po główce?-zapytała jeszcze matka rodzicielka, odpowiedziało półsenne kiwnięcie głową na tak.
Zegarek w pokoju obok cykal głośno, a przez okno zaglądał księżyc.
PG z pierwszego snu wyrwal komunikat: "Głaskać, głaskać!"
Dłoń automatycznie przesunęła się po juniorkowej czuprynce, PG uśmiechnęła się lekko i wyszeptala sennie:
-Przepraszam, Synku, zasnęłam.
Po chwili ciszy zabrzmialo kojące:
-Nie szkodzi, tak się czasem zdarza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz