PG, żeby wygospodarować czas na napisanie choć kilku fraz w obecności Juniora rzuca go na głebokie wody matematyki.
W skrócie polega to na tym, że zapisuje Juniorowi działania typu "dodawanie i odejmowanie do nieśmiałych 25", Junior pisze, czasem poprosi o wsparcie słowami :
"Pozyc mi palców do 20",
lecz ogólnie jest zajętym dzieckiem.
..a co za tym idzie ciut bardziej małomównym...
Siedzą zatem PG z Juniorem każde nad swoją robotą, Junior rachuje, PG kleci zdania i słyszy szept niemal sceniczny:
"-tsy plus sześć....eeee...dziewięć"
"-ctery plus pienć..to będzie...eee...dziewięć"
"-jeden i ooooosiem to...dziewięć"
"dwa i sieeeeedem..znowu dziewięć?!?!?!"
W końcu podnosi ucieszone ślepka na matkę rodzicielkę i komentuje:
"No z tymi dziewiontkami to psesadziłaś"
W skrócie polega to na tym, że zapisuje Juniorowi działania typu "dodawanie i odejmowanie do nieśmiałych 25", Junior pisze, czasem poprosi o wsparcie słowami :
"Pozyc mi palców do 20",
lecz ogólnie jest zajętym dzieckiem.
..a co za tym idzie ciut bardziej małomównym...
Siedzą zatem PG z Juniorem każde nad swoją robotą, Junior rachuje, PG kleci zdania i słyszy szept niemal sceniczny:
"-tsy plus sześć....eeee...dziewięć"
"-ctery plus pienć..to będzie...eee...dziewięć"
"-jeden i ooooosiem to...dziewięć"
"dwa i sieeeeedem..znowu dziewięć?!?!?!"
W końcu podnosi ucieszone ślepka na matkę rodzicielkę i komentuje:
"No z tymi dziewiontkami to psesadziłaś"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz