wtorek, 23 listopada 2010

Z poradni dietetycznej

PG zjadła śniadanie niezwykle bogate w wartości odżywcze:
sałatkę i żółty ser, a także porcję gotowanej na parze piersi z kurczaka.
Popiła pełnowartościowym sokiem
po czym...
 pobiegła truchtem do łazienki, żeby powitać pełnowartościowy posiłek na powrót na świecie.

Zatem przeszła na frytki, popite gazowanym napojem i zakąsiła lodami bakaliowymi.
I co?
Zarówno PG jak i ulokowane w niej Potomstwo mają się świetnie.



Ciocia Mucha byłaby dumna. papa  


1 komentarz:

  1. Tiaaa :D:D:DDumnam strasznie. Zwłaszcza z Potomstwa! Ciekawe po kim ma ten gust kulinarny?Lody bakaliowe rządzą!

    OdpowiedzUsuń