Junior podekscytowany wycieczką do fabryki bombek choinkowych szykuje się, a buzia mu się przy tym nie zamyka.
-Zobaczymy bombki, prawdziwe, najprawdziwsze, wiesz takie CHOINKOWE.
I pojedziemy autokarem WYCIECZKOWYM.
I trzeba wziąć ciasteczka i picie!
PG, żeby nie przerywać porywającego monologu przytakuje tylko: mhm, uhu, mhm..
-A jak będzie czas to sobie tam z Kubą w piłkę zagramy.
Mhm.
Spektakularnie będzie, meczyk w fabryce bombek...
Mhmmmm.
*
PG pozdrawia specjalistów od zdrowego żywienia, którzy w Juniorkowej szkole zapewniają dostawy marchewki w plasterkach pakowanej próżniowo.
Gdyby oni jeszcze wiedzieli, ile taka marchewka umie żyć w plecaku...
dni, tygodni...
-Zobaczymy bombki, prawdziwe, najprawdziwsze, wiesz takie CHOINKOWE.
I pojedziemy autokarem WYCIECZKOWYM.
I trzeba wziąć ciasteczka i picie!
PG, żeby nie przerywać porywającego monologu przytakuje tylko: mhm, uhu, mhm..
-A jak będzie czas to sobie tam z Kubą w piłkę zagramy.
Mhm.
Spektakularnie będzie, meczyk w fabryce bombek...
Mhmmmm.
*
PG pozdrawia specjalistów od zdrowego żywienia, którzy w Juniorkowej szkole zapewniają dostawy marchewki w plasterkach pakowanej próżniowo.
Gdyby oni jeszcze wiedzieli, ile taka marchewka umie żyć w plecaku...
dni, tygodni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz