-Kotek, a kolejka?-PG stojąc przy blacie kawiarni w drugiej uczelni usłyszała za sobą głos, któremu nie mogła uwierzyć-hmmm...Kotek?
Odwróciła się powoli, zieleń oka przeciął błysk pioruna.
-Kotek???
W tle zamajaczył motyw z westernu, sala zamilkła, PG ozłocił blask zachodzącego słońca, palce nerwowo zagrały przy rewolwerach u pasa, a co wprawniejsi obserwatorzy dostrzegli krzaki przebiegające w tego rodzaju scenach przez pustynię.
Kotek....
Jej wzrok spotkał bezczelny wzrok człowieka wyższego od niej o głowę, gdyby miała w zębach wykałaczkę właśnie przesunęłaby ja z jednego kącika ust do drugiego.
-Nooo- uśmiechnął się zawadiacko ów - w kolejce się stoi jak się chce coś kupić...
PG patrzyła w oczy niczym wprawny rewolwerowiec, w tle słychać było grzechotniki (lub kolegów owego).
-Chyba, że się tu pracuje- wycedziła w końcu PG.
Czerwona Twarz odwrócił wzrok.
Odwróciła się powoli, zieleń oka przeciął błysk pioruna.
-Kotek???
W tle zamajaczył motyw z westernu, sala zamilkła, PG ozłocił blask zachodzącego słońca, palce nerwowo zagrały przy rewolwerach u pasa, a co wprawniejsi obserwatorzy dostrzegli krzaki przebiegające w tego rodzaju scenach przez pustynię.
Kotek....
Jej wzrok spotkał bezczelny wzrok człowieka wyższego od niej o głowę, gdyby miała w zębach wykałaczkę właśnie przesunęłaby ja z jednego kącika ust do drugiego.
-Nooo- uśmiechnął się zawadiacko ów - w kolejce się stoi jak się chce coś kupić...
PG patrzyła w oczy niczym wprawny rewolwerowiec, w tle słychać było grzechotniki (lub kolegów owego).
-Chyba, że się tu pracuje- wycedziła w końcu PG.
Czerwona Twarz odwrócił wzrok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz