czwartek, 15 grudnia 2011

Finansowo

Niektóre pieniądze które trafiają w ręce Juniora spadają do zielonej świnki, inne do portfelika w czaszki. To, które gdzie kończą jest raczej kwestią przypadku, niż zaplanowanego działania, choć Junior zamierza być bogaty, jak niedawno zeznał.
Tymczasem w sklepie spożywczym Junior zdecydował się dokonać samodzielnego zakupu w celu popieszczenia kubków smakowych. W tym celu gdzieś zaginął..
PG rozejrzała się w prawo i w lewo. Juniora nigdzie nie było.
Zajrzała za pierwszy regał...nic.
Za drugim dostrzegła sylwetkę swego dziecka, które wpatrywało się w otwartą dłoń.
-Junior!
Cisza
-Junnnnior!
Ani drgnął.
PG podeszła bliżej. Junior pochylał się nad monetami leżącymi na jego dłoni jak Rada Polityki Pieniężnej nad budżetem na przyszły rok.
Zauważył wreszcie matkę rodzicielkę.
-10 złotych-powiedział poważnie-dużo czipsów wyjdzie...Fajnie-uśmiechnął się z satysfakcją, podążył w kierunku półki z czipsami i zgarnął paczkę.
I dobrze, że jedną.

Bo istnieje delikatna różnica między 10 złotymi a złotówką.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz