Junior przebywając w szpitalu spotkał panie z fundacji, która organizuje czas dzieciom hospitalizowanym..
-co robiliście?
-a ...takie różne.
-no ale co? rysowaliście, kleili...?
-różne.
-a fajne te panie?
-mhm...można się zakochać.
Oko Juniora błysnęło niecodziennym blaskiem.
sza po ba
Tam drobiazg, że panie są starsze od Juniora jakieś 15 lat minimum.
-co robiliście?
-a ...takie różne.
-no ale co? rysowaliście, kleili...?
-różne.
-a fajne te panie?
-mhm...można się zakochać.
Oko Juniora błysnęło niecodziennym blaskiem.
sza po ba
Tam drobiazg, że panie są starsze od Juniora jakieś 15 lat minimum.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz