niedziela, 1 maja 2016

Wiosna, wiosna!

Kwitnące jabłoniami sady z kobiercami mleczy, mniszki po sam horyzont, zabytkowe mury obronne miast, które swoją świetność już miały, niebieskie niebo całe w puchatych chmurach. Na trawie brzęczą trzmiele, po drodze rozpłaszczony lisek, jeżykktóryniedobiegł i wiewiórka z łapkami na draculę wyciągniętymi ku górze (przyroda sie budzi i zasypia snem głebokim i wiecznym!)

...a w rowie obok bramy z XIV wieku, którą zbudował Kazimierz Wielki drzemie, upojony bynajmniej nie słońcem, Miejscowy Koloryt z rowerem malowniczo porzuconym w mleczach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz