wtorek, 10 kwietnia 2007

Garścią sypane przypadki

Podczas święcenia pokarmów Pan Małż uległ zdziwieniu.Nagły brak zamieszania w okolicach syna okazał się uprawianiem przez tegoż procederu. Proceder polegał na, tu cytat "wyżarciu kiełbasy ze święcenia"

 

Podczas uroczystych zaślubin Mocno Zakochanych Państwa Młodych, Panią Gadułe dopadły dwa teksty;

 jeden Juniora:

/w środku ceremonii w ciszy pełnej wzruszenia/  A CIO TO ZIA DŹWI TAKIE TU SIOM?????????

drugi zasłyszany przez stół podczas przyjecia, Ojciec do 13 letniego syna

"Synu umówmy się, że od jutra przestanę łozyć na Twoje wychowanie jeśli nie zatańczysz z babcią"

 

Podczas spaceru Junior:

"Popatś to jeśt dźdźownica, to taki dyzi wenzior ...tylko malutki"

Jasne.

 

A dzisiejszą noc PG spędzi w obcym łóżku z niecałkiem obcym mężczyzną.....

Z Juniorkiem w szpitalu Świntuchy!

1 komentarz:

  1. To proszę Juniorka ode mnie za łapkę potrzymać choć przez chwilę.

    OdpowiedzUsuń