piątek, 6 kwietnia 2007

Harlem

PM utkwił gdzieś w korku kolejkowym z Juniorem, PG dopieka ostatni piernik a że jest sama w domu , włączyła muzykę mocno ukochaną, hałasuje przy Wielkim Piątku i myśli...a do głowy zmęczonej różne myśli przychodzą...

...Zabierz mnie stąd aż do nieba

tylko proszę przyjdź po mnie sam

żadnych papierów chyba nie trzeba

zresztą  znajomych kilku jest tam...

I PG do głowy przychodzi  Gadułowa Mamcia, która odeszła rok temu i która pewnie wie, jak G za nią tęskni...wie...napewno..

...Miedzy ziemią a niebem

między stołem a chlebem

są spokojne dni...

PG po okresie gorączki bardzo przydadzą się spokojne dni...kiedyś...bo teraz nie ma czasu

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz