http://www.eteledyski.pl/teledysk,276.html
Wczoraj PG przebywając z Juniorkiem na oddziale OH tutejszej placówki służby zdrowia, spotkała przypadkowych ludzi...ot..trafili do jednej sali: PG z pierworodnym i mama innego Nieseniorka z w/w i jego tatkiem. I bywa tak czasami, że spotykasz kogoś z drugiego końca świata, kto żyje inaczej niż ty i w innym kawałku rzeczywistości i...nagadać się nie możesz i noc za krótka i czasu za mało, bo ma się wrażenie,że trzeba koniecznie skorzystać z tej jednej okazji, ze ona jest niepowtarzalna i niesamowita, że my się znamy, nie wiedzieć skąd i jakim sposobem zapomnieliśmy o tym, ale znamy się...Ot...obcy sobie ludzie, jakoś na chwilę bliscy...ale to miłe niesamowicie.
Rozmowy o bliskości, pasji i wolności, o wietrze we włosach i ciężkich chwilach... A dziś PG dostała list, w którym Ktoś bliski napisał do niej
"ludzkie ścieżki nigdy nie krzyżują się przypadkiem"
i jest gotowa w to uwierzyć...
ach...zapomniałbym..kierunkowskaz...http://www.zlot-sandomierz.prv.pl/index%20strona%20ss%20mm.html
Takie spotkania na chwilę tylko, a zostają w nas na bardzo długo :))) Miłe.
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę... :)
OdpowiedzUsuń