Polskie wesele z angielskim towarzystwem
Mimo PEWNYCH trudności z posługiwaniem się językiem angielskim okazało się, ze można lepiej dogadać się z Anglikami niż z bardziej niż oni angielskimi Polakami,
*około godziny 20 porozumiewać można się przy użyciu jezyka migowego,
*około 21 dodano łamany angielski+łamany polski,
*około 21.30 łamany polski, angielski, rosyjski +francuski-czyli: "mówimy jak tylko umiemy"
*około 22.00 "poljeju mi tego trojniaka, please"
*około 22.30 ze zdziwieniem zauważamy,ze wszyscy biegle posługujemy się jakimś nowym dialektem Esperanto
...a po 23 to już tańce, hulanki, swawole...
A rano leczyliście kaca sposobami polskimi czy angielskimi??? :P Mucha
OdpowiedzUsuń...a to już kazdy na właśną rękę :)
OdpowiedzUsuń