czwartek, 27 września 2007

Froidzie!Spowiedź dla Ciebie.

W toku dzisiejszej rozmowy wyszło na to,że ktoś -nazwijmy go Pan Froid- zrobił mi rys psychologiczny no i mam się odnieść-blog to dobre ku temu miejsce, a więęęęęęęęęęęęęc:

-Jak najbardziej jestem egoistką, uważam,że należy siebie samą kochać, kochać i lubić. Że to najlepszy szablon milości, ktory można przyłożyć potem do innego czlowieka. Zalezy mi na sobie, ba, jestem z tego dumna,ciesze się z tego,

-Walczę z pazurami i z półobrotu-tez się zgadzam, warto czasem obronić coś i warto mieć rzeczy /sprawy/ które są ważne, dlatego nie zająknę się nawet na moment, kiedy ktoś próbuje przekroczyć jakieś granice mimo stanowczego NIE. I co? Takie to dziwne?

-Szukam sobie w życiu "strzałów aktywności" i ponoć ogłuszam się kolejnymi zadaniami-taaaaa jest Froidzie, zgadzam się i podpisuję wszystkimi kończynami /ostatnio w Sport-Centrum chciałam karnet na wszystko, ale nie było /,

-Mam huśtawki nastrojów-tez nowina-każdy kto mnie zna dlużej niż dwa tygodnie zauważy,

-Bywam cicha lub pyskata....no, jakże się nie zgodzić?

-Nie uzależniam się , tu Froid popelnil foux pas, bo biegunowość PG skłania ją ku traktowaniu wszystkiego od czego mogłaby się uzależnić-gorąco lub lodowato zimno-nie miewam "byłych przyjaciół"-uważam,ze ludzie nie rozstają się z sympatii,

-"Żyję swoja pracą" BŁĄD , KARDYNALNY BŁĄD-lubię swoją pracę, ale praca dzisiaj to rzecz nabyta, raczej żyję ludźmi, może jestem wampirem buahahahah?,

-"Jestem rasowym babiszonem"-przyjmuje jako komplement-rzecz jasna, z wszystkimi małostkowymi konsekwencjami: lubię zakupy, kosmetyczkę, mam czarny pas w marudzeniu,osiągnęłam ostatni stopień wtajemniczenia w dyscyplinie "Robię z igły widły", w torebce mam coś z czego napewno dałoby się stworzyć nową cywilizację,

-Taaaaaaaaaaaaaaaaak.Mam w sobie coś z psychopaty: kocham znajdować zwłoki na dywanie i poszarpane ciała w koszu na śmieci, (nie wyciągam jednak wniosków, gdyż ciała należą do pluszaków a zwłoki robotów to już codzienność), mam też zacięcie anarchistyczne-śpiewam wszak Proletaryat na całe gardło nie bacząc na konwenanse i zdrowie psychiczne sasiadów, ale nade wszystko:kocham mieć dziecko,

-Jestem głodna życia- jestem!!!!!!!!!

 

Więc zamiast walki Froidzie-przyznaję conieco racji.

Można mnie lubić lub nie, ale ja nie: nielubie z byle powodu.Kto chce może podobnej analizy dokonać, Drodzy Państwo.

A ja...

Dodałabym jeszcze coś od siebie, ale wyjde na gadułę hehe 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz