Junior przy każdym meczu pyta z uporem maniaka:
"Którzy są nasi?"
Rodzice nieco stracili z zapału przy udzielaniu tego rodzaju informacji toteż Junior siedząc przed telewizorem krzyczy:
"NASI DO BOJU!"
I tu nasuwa się refleksja....
dlaczego kibice na to nie wpadli? dlaczego uparcie trwają w dopingowaniu konkretnych zespołów?
Czyż nie byłoby piękniej, gdyby stadiony zgodnie krzyczały
"Nasi!Nasi!"?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz