-Co to będzie jak będę dorosły?-spytał ciekawsko Juniorek sadowiąc się piżamce w paski pod kołdrą obok PG
-No..bedziesz miał żonę, dzieci i pewnie będziesz mieszkał gdzieś daleko i miał pracę...
-No-pokiwał główka Juniorek-ale będę tu sobie przyjeżdżał?
-No..mam nadzieję-PG zmierzwiła jasne włoski na łepetynce syna
-I co wtedy będziesz robić?
-A..będę dokuczliwą babcią, dziadek będzie narzekał na politykę a dzieci będa broić, jak się w Ciebie wdadzą
-A ja się pobawię w swoim pokoju!
-Nieee, Ty to się wtedy będziesz z żoną bawił-uśmiechnęła sie PG
-Nie-zaprotestował Juniorek, nie z żoną! zabawkami!
-Zabawek wtedy już nie będzie-bo Ty już będziesz duży i nie będzie potrzeba....
Juniorek zmarszczył brewki...
-Umówimy tak się-zaczął po chwili-zabawek nie będzie, ale jedną mi zostawisz, żebym się miał czym pobawić, jak przyjadę z żoną i dzieciami.
Dobszszsz, jedną zostawię.
hehe, to co Mu zostawisz...? :)
OdpowiedzUsuńKoparę..rzecz jasna:D
OdpowiedzUsuńno taaa, ;)
OdpowiedzUsuń