środa, 31 grudnia 2008

Na przyszłość-zapamiętać.

-Co to będzie jak będę dorosły?-spytał ciekawsko Juniorek sadowiąc się piżamce w paski pod kołdrą obok PG

-No..bedziesz miał żonę, dzieci i pewnie będziesz mieszkał gdzieś daleko i miał pracę...

-No-pokiwał główka Juniorek-ale będę tu sobie przyjeżdżał?

-No..mam nadzieję-PG zmierzwiła jasne włoski na łepetynce syna

-I co wtedy będziesz robić?

-A..będę dokuczliwą babcią, dziadek będzie narzekał na politykę a dzieci będa broić, jak się w Ciebie wdadzą

-A ja się pobawię w swoim pokoju!

-Nieee, Ty to się wtedy będziesz z żoną bawił-uśmiechnęła sie PG

-Nie-zaprotestował Juniorek, nie z żoną! zabawkami!

-Zabawek wtedy już nie będzie-bo Ty już będziesz duży i nie będzie potrzeba....

Juniorek zmarszczył brewki...

-Umówimy tak się-zaczął po chwili-zabawek nie będzie, ale jedną mi zostawisz, żebym się miał czym pobawić, jak przyjadę z żoną i dzieciami.

 

Dobszszsz, jedną zostawię.

 

3 komentarze: