-Nic do niej nie mów-Pan W. wcelował palec w PG spożywajacą pierwszą poranna kawę przy stole KoleżAnki-potem wszystko na blogu opisze!
Jednak tego poranka zbyt wiele zostało już powiedziane.
-Gdyby to byla dziewczynka to może Carmen?
-zarzucił PW a PG łyk kawy stanął w polowie przełyku..., spojrzała z paniką w oczach i z komunikatem wypisanym na twarzy na KA, a komunikat ów brzmiał "Nie daj zrobic krzywdy temu, co nosisz pod sercem", Ka spojrzała lekceważąco widać zahartowana ogniem wypowiedzi swojego ślubnego.
-A na drugie dacie : Elektra?- spytała PG niewinni i została skarcona sygnałem niewerbalnym przez PW.
KA zatrzęsła się dyskretnie i dodala : -Carmen Elektra Wojtkowy.
-Striptease aerobic opracowała...-PG poplynęła na fali.
-Albo oryginalniej : Jessica!
-Carmen Elektra Wojtkowy z bierzmowania Jessica.
PG zapadła się w czeluść kubka, aby nie podtrzymywać kontaktu wzrokowego z ojcem Carmen.
-I tak ja będę rejstrował!-obruszyl się PW
-A to nie wiadomo - rzuciła KA zgłaszając jednocześnie gotowość do zarejstrowania dziecka zaraz po zakończeniu akcji porodowej.
PW pozbawion ostatniego oręża skierował się ku wyjściu:
Nic do niej nie mów,potem wszystko na blogu opisze!
Że kto?Że ja?
hahahahaa:-)Całe szczescie ze problem jest tylko z imieniem dla dziewczynki.Bo bylo by za duzo gdyby jeszcze przyszlo się zastanawiać nad imieniem dla chlopca i wybierać (nie daj Panie Boże)pomiedzy Rogerem, Alanem czy,,Hose;-)
OdpowiedzUsuńImię dla Fasolka wszak od wieków wybrane:)
OdpowiedzUsuńto i tak ja będę rejestrował :))))
OdpowiedzUsuńKarmen, Elektrę, czy Jessicę?:)
OdpowiedzUsuń