piątek, 2 marca 2007

Be be be berek

No to Młoda Żonka powaliła PG tą informacją...PG została zainfekowana berkiem, a jakże tak???? W życiu PG to nic się nie dzieje, nudno jak diabli, wieje stagnacją i marazmem i komu ona wirusa przekaże??? sami stareńcy znajomi wokół, zaburzenia geriatryczne się pojawiają, a i skleroza bywa złośliwa...do tego PG tak za zawołanie pisać nie potrafi, o czym przekonuje się boleśnie przed każdym artykułem, który TRZEBA napisać.

Nr1 Falstart na wejście

PG jest młodszą siostrą, młodszą w wydaniu mnogim, ale "rodzenie" młodszą w liczbie pojedyńczej. Kiedy Mamcia Gadułowa szykowała się do doniosłej chwili wydania PG na świat Brat Pit został poinformowany, że ze szpitala mama przywiezie mu zabawki. Po przywiezieniu zawiniątka do domu BP zarządał natychmiastowego otrzymania obiecanych dóbr,  (tj. zabawek) i zwrotu PG do szpitala.

Nr2 Sekciarsko

PG licząca sobie lat kilka zaledwie, w mundurku szkolnym, na długiej przerwie przebywa na boisku szkolnym. Nagle któras z koleżanek gadułowych w image mocno kucykowym krzyczy, "tęcza, patrzcie jaka piękna tecza, tęcza przynosi szczęście!" Małe główki zadzierają sie wysoko wyssooooko, rzeczywiście na niebie widnieje tęcza, piekna, nietypowa nieco, bo jakoś tak wyżej niż zwykle. Koleżanka spostrzegawcza podnosi rączki do góry i inne dzieci jakby w geście czci podnoszą małe łapki ku niebu...dziwny...słodki obrazek...

Kilka dni później okazało się, że tęcza, "która przynosi szczęscie" była skutkiem wybuchu reaktora w Czarnobylu.

Nr3 Zoologicznie

W domu Rodziców PG była zawsze kot, sporadycznie zdarzały się inne zwierzęta, minn chomik. Chomik nie lubił PG , PG do dziś nie wie dlaczego, starała się dbać o jego rozwój społeczny, usilnie podejmujac proby integracji chomika z kotem, o rozwój fizyczny, wdrazając go do jazdy na wyżej wymienionym, o higienę, urzadzajac mu kąpiele w wodzie ...z proszkiem do prania. Pewnego dnia Mamcia Gadułowa powiedziała,ze chomik poszedł sobie...i co?

i tyle

narazie nie wrócił

PG powie, jak wróci.

Nr4 Motoryzacyjnie

Ponieważ PG ma w rodzinie prawie samych kuzynów  jako osobnik innej płci dbała o to, aby w opinii tychże płeć PG nie była postrzegana jako płeć słaba, PG spędzała swoje dzieciństwo na licznych pobiciach i leczeniu ran. Pewnego dnia, kiedy juz bardzo mała nie była postanowiła zademonstrować równość płci  w sposób mocno dobitny. W tym celu dokonała uprowadzenia pojazdu mechanicznego starszego brata i dosiadła MZtki z wielkim motoryzacyjnym entuzjazmem. W tym mmiejscu nadmienić należy ,że z możliwościami prowadzenia pojazdu mechanicznego to PG nie porobilo się tak ostatnio, a rażący brak tychże predyspozycji jest wrodzony. Po uruchomieniu maszyny , radosne buczenie "obudziło" zajetego czymś brata ale WTEDY BYŁO JUZ ZA PÓŹNO PG rozpędziła maszynę i w mig pokonała trasę ogród- podwórko...okrzyki zdenerwowanego brata na nic były, gdyz PG miała utrwalony odruch "krzyk brata-ucieczka"  (a może jej się pomerdała obsługa kto wie) toteż zamiast zahamować PG pokonala 3 schodki prowadzace na klatkę schodowa domu i...utknęła w drzwiach...

ona i jej stalowy rumak.

Nr5 Garderoba....

Po okresie "metalowym" i "biurowo-pracowym" PG ma ulubioną koszulkę

z przodu napis glosi

GDY CIĘ NIEBO MA ZA WROGA ROBI Z CIEBIE PEDAGOGA

Z tyłu

CORONER

Taki strój na kolokwia :)

 

Nominacje Państwo pozwolą w następnym poście.

 

 

 

 

 

2 komentarze:

  1. ~młoda-żonka2 marca 2007 11:20

    och, och, Pani Gaduło, mistrzostwo :) Młoda żonka chyba też miała chomika... Aaa, ale zdechł. Młoda żonka też nie wie, dlaczego... Tymczasem młoda żonka wróciła z badań w szpitalu. Nie jest jakoś specjalnie rozentuzjazmowana, badania nie wykazały nic szczególnego, dla odmiany dostała skierowanie do... psychologa :D Nie wie, co ma wspólnego psycholog z zapaleniem pęcherza, ale coz... Póki co, mż "sika" żyletkami, nikomu nie życzę, jak Babcię kocham!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Gaduła2 marca 2007 11:37

    Niech się Młoda Żonka nie martwi widać kontakt z PG daje się we znaki młodożonkowej psyche ;) sesese a tak na marginesie marginesu i co do żyletek..trzeba wierzyć,że się w końcu polepszy skoro się popie...yło może tylko tymczasowo z MŻ taka ostra kobietka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń