Pasy zapięte?
Startujemy
Pani Gaduła jest uzależniona od:
obecności Juniorka i Pana Małża
zapachu Juniorkowej czuprynki
mleka i grejpfrutów
Pani Gaduła lubi:
siebie :)
długie rozmowy i śmiech z byle czego, szczerość w ludziach, nawet jeśli jest zbyt prostolinijna,
wodę i pływanie, choć Dziadek Gaduła uparcie twierdzi, że w niektórych stylach można ją porównywać jedynie z pasażerami tonącego statku, (taka jest...gorliwa w wymachach rękoma )
zapach ziemi na wiosnę i światło na śniegu zimą,
rozmowy z Szefem na niebie
Jurę Krakowsko-Częstochowską, koty,
kolor zielony, dobre perfumy, język francuski i buty trekingowe :)
Pani Gaduła marzy o:
zdrowiu dla Juniorka i ogólnie pojętym spokoju rodzinnym
z innych marzeń....? podróż po Francji...ale jakoś się nie składa
Pani Gaduła nie lubi
dualizmu, podwójnej moralności i rozciągliwych poglądów,
wtrącalstwa (patrz: teściowa)
wytapirowanych i wytipsowanych kobiet i
mężczyzn metroseksualnych (patrz: ciotowatych...ups.)
robić czegokolwiek w ostatniej chwili
i ludzi "ugrzecznionych", którzy są w tym nie szczerzy
Panią Gadułę denerwuje
w niej samej: rozkojarzenie
a poza tym: nieprzewidziane okoliczności, zimny deszcz, ignoranctwo, osądzanie innych, wynoszenie się tym, czego należy się wstydzić i ludzie, pozbawieni pokory, bezczelność i brak szacunku dla wszystkich poza sobą.
A ponieważ gaduła z niej straszna postanowiła dodać kategorię.
Pani Gaduła ceni
ludzi, na których można liczyć i którzy nie robią z słów "zaufanie", "przyjaźń" wycieraczki, pod którą można coś schować, albo o którą można wytrzeć buty
swoich rodziców za to,ze dali jej dzieciństwo nieco bajkowe i Małża za to, że jest dla niej mężczyzną
ludzi wiernych przekonaniom, ale samokrytycznych i
tych, którzy stają przed ciężkimi życiowymi egzaminami.
Przyznaję się - wszystko przeze mnie ;) Listy dziękczynne przyjmuję na maila ;)
OdpowiedzUsuńZaraz wezmę packę na muchy :)
OdpowiedzUsuńno pięknie:) najbardziej spodobały mi się rozmowy z Tym Wysoko:) masz może na myśli Boga?:))))
OdpowiedzUsuńWidzę, że Pani Gaduła się nieco roznegliżowała, fakt, w końcu wiosna, zatem ja też odsłonię rąbek: również lubię kolor zielony. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJeden Szef na niebie :)
OdpowiedzUsuń