Juniorek zasypiając szepcze matce rodzicielce do ucha ledwie słyszalnym, sennym głosikiem:
-Jeśtem twoim śłonećkiem...
-Taaak, Kochanie jesteś-szepcze PG całując w ciepły nosek usypiajacą buźkę
*********************************************
następuje pełna wzruszenia cisza pod gwiazdami za oknem
*********************************************
-Chociaż-zaczyna Juniorek już trzeźwym głosem-czasami mówicie na mnie Misiaćku
-No tak -odpowiada PG głosem nieco zdziwionym
-A ty jeśleteś moim księżycem-uśmiecha się promiennie WCALENIEZASPANY Juniorek
-i chmurką!
-i niebeeeeeeeeeeeeeeeeeeem!
-i pociągiem!
-i podusiećką!
pod romantycznym niebem PG została jeszcze kocykiem, lampką,kwiatuszkiem i...wyścigówką.
Opowiedz... Jak to jest być... wyścigówką? :-)
OdpowiedzUsuńJest się błyszczącym, pokazują Cię w telewizji,bierze się zakręty z impetem, ma się pięęęęęęękne światelka, i wszyscy wokół Ciebie biegają...fantastycznie jest być wyścigówką :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę tych zakrętów, bo mi na kursie cału czas powtarzają: "Wolniej, wolniej, WOLNIEJ!"
OdpowiedzUsuńOstatnie "Wolniej"woła Instruktor przyklejony na przedniej szybie? :)
OdpowiedzUsuńNie... Raczej wbity siłą bezwładności w siedzenie pasażera... A nie. To nie na zakrętach, to jak ruszam spod świateł...
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej nie ma się co użalać,że ma nudną pracę :)
OdpowiedzUsuń