-Uda,brzuch,czy pośladki?-zapytała kobieta za ladą: Pani Rozmiar 32 chyba
PG z M. spojrzały po sobie pełne niezrozumienia dla powyższej wypowiedzi.
-A nie, nie, nie na uda już się nie uda!-zarżała z własnego żartu 32-brzuch czy pośladki?-podniosła oczęta ciamgając gumę.
-Jeśli odessać-piszę się na wszystko!-parsknęła K.
32 spoważniała najwyraźniej dając do zrozumienia,że gardzi ludźmi, którzy niepoważnie traktują jej zajęcie.
-Rzeźbić,proszę pani, RZEŹBIĆ-wycedziła kładąc dłoń na superpłaskim brzuchu zaopatrzonym w delfinka dyndającego w okolicach pępka
-Raczej wy-ra-biać, wyrabiać jak ciasto!-K wyraźnie wypowiedziała wojnę 32
-Wyrabiać to sie tu zaraz będzie-szepnęła PG, która już kiedyś w tym samym centrum sportu podpadła treserowi i wylała 4 galony potu podczas 45 minut fitnessu
-Będzie-powiedziała nienawistnie 32-Brzuch czy pośladki?
-A to ja musze wybierać?-zagaiła radośnie K-w sumie duży tyłek jest na topie a brzuch mam jak BS ...w czasie którejś ciąży.
-Prosze pani-wysyczała 32 pomijając w swojej wypowiedzi PG a adresując ją w całości i z dużym ładunkiem nienawiści do K-ja się pani pytam:jakie zajęcia pani wybiera?Tu prowadzimy SPECJALISTYCZNE treningi zmierzjące...
-No właśnie-K oparła się na ladzie stanowiącej ostatni bastion bezpieczeństwa dla 32-proszę mi wyjaśnić SPECJALISTYCZNOŚĆ tych treningów???
Po 30 minutach, w których K zadawała szczegółowe choć chwilami pozbawione sensu pytania a 32 udzielała wyczerpujących i wyraźnie obciążających jej układ nerwowy odpowiedzi, PG i K opuściły Przybytek Tortur
-Dlaczego?-spytała PG-po co?
-A bo widziałaś jaki miała płaski brzuch?!
Grubaski świata czujcie się pomszczone.
nic nie zrozumialam...to jest bez sensu
OdpowiedzUsuńJak ktoś lubi być grubym pasztetem to proszę bardzo ;-)
OdpowiedzUsuńcałkowicie bez sensu! Może ktoś wie o co chodzi ?
OdpowiedzUsuńNo i popatrz tylko, jak rozsierdziłaś "32-ki". A poza tym, fajny tekścik! I...zrozumiałam wszystko. Może, jak człowiek za dużo ćwiczy i odchudza się nad miarę, to mózgu też ubywa? W każdym razie na pewno maleje poczucie humoru. Pozdro!
OdpowiedzUsuńDrogie Panie...PG nawet nie wei, czy śmiać się czy plakać, jeśli ktoś nie zrozumiał- jest jeszcze czas, ot caly komentarz.
OdpowiedzUsuńNie wiem czymże rozsierdziłam, ale jeśli ktoś nie wyczuł subtelności :) to wyjaśniam : niniejszy post drwi z jednej strony z ignorancji M, ktorą PG podziela w calej rozciąglosci wobec szerokich specjalizacji ćwiczeń fizycznych, z drugiej strony jest kpiną z tego, jak Pani nr 32 łatwo dala wyprowadzić się z równowagi.niestety,czytelniczki nie wyczuły również ironii-tu nikt niczyjej strony nie bierze, potępiając kogoś innego-ot scenka rodzajowa acz....jeśli nazywacie kogoś "grubym pasztetem" a z calym szacunkiem ani jednej ze stron dysputy nazwać tak nie mozna świadczy to nawet nie tyle o niezrozumieniu tekstu co tym,że być może sprawy zaszły za daleko, ale to już odsylam do poradnikow psychologicznych tudzież do specjalisty, ktory przerobi z potzrebujacymi kwestie samooceny (podnoszonej sobie przez wielu, przez tak łatwo wydawane negatywne osądy wobec innych) Apropos, przeczytawszy jeszcze raz ( i jeszcze) powinnyście zauważyć,że nawet jeśli obie strony były w niejakiej opozycji to zachowaly przy tym klasę.Czego i Wam życzę.PG
OdpowiedzUsuń