"Największa rzecz swego strachu mur obalić, odpadnie stu lecz następni pójdą dalej"
Dzisiaj PG jest mocno obolała, mocno poobijana i ze zdziwieniem odkrywa,ile ma siniaków..nie moi mili, nie w sensie fizycznym-nie mogło nie boleć, nie można było zachować równowagi...
i
tęskni PG do gór,tęskni mocno jak dawno nie tęskniła, tęskni do tego,żeby się schować,żeby nie być,żeby znowu wybierać los trzeźwo i na swój sposób.
Bo zrozumiała,że już się nie boi.
"Sam możesz wybierać los-szczytów,szczytów szlak"śpiewa PG tylko,a w głowie tętni echem bólu...nie cierpi, nie znosi wizyt u lekarzy.
Nie przejmuj sie tym,czym albo kim nie warto.
OdpowiedzUsuńCo nas nie zabije...podobno,ale wiesz,że mam dosyć.:(
OdpowiedzUsuń