Kawa-poczta,kilka znajomych adresów-śniadanie-jedna uczelnia-kino z Juniorem-druga uczelnia-kawa z KoleżAnką-telefony do odebrania/zrobienia-kąpiel-blues i Juniorek wtulony w ramię.
A teraz czas na książkę-do pólnocy zostało pól godziny,do przeczytania 50 stron.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz