Zaczęło się od ospy. W związku z posiadaniem przez Juniora ospy i szkarlatyny w pakiecie to samo , mimo protestów i zapewnień o tym,że niejedną ospę już przebyła, zdiagnozowano u PG ospę.
Ospa poszła od Juniora precz, a PG jakby z ospą została-przybrała kropki maskujące niczym gigantyczna biedronka i udała się do dermatologa. Pani Dermatolog (czyli samica dermatologa) przepisała PG mazidła i proszek z nietoperza. No dobszszsz-nieco Redakcja koloryzuje, ale pomogło ni mniej ni więcej jak ciało latajacej myszy.
Po odczekaniu 10 dni, podczas których zajść miały fantastyczne przemiany na plus, PG udała się krokiem drapiącym do, tym razem. samca dermatologa.
Pan Dermatolog skrytykował pracę poprzedniczki i zlecił testy, podczas których okazało się,że PG jest uczulona na świat zwierzęcy. Biorąc pod uwagę, że połowa świata PG to zwierzęta a połowa drugiej połowy zachowuje się jak zwierzęta, nieco to PG zaskoczyło, PG dostała tabletki...oj fantstyczne, pozwalające się wyciszyć, zapomnieć,aż dziw ,że legalne! I. ..czekała tydzień na efekty.
W tzw międzyczasie PG poszła na MegaWażnyEgzamin, który zdała drpaiąc się między wersami.
Do odwiedzin u trzeciego lekarza PG podeszła z niejaką rutyną (wszak niedługo opanuje drapanie się po plecach przy użyciu stopy). Tym razem pani dermatolog sponiewierała werbalnie poprzedników i zaleciła inny, cakiem nowy sposób leczenia.
-Po tych tabletkach nie można prowadzić, pracować na wysokościach, są kłopoty z koncentracją.-powiedziała Pani Dermatolog wypisując receptę-ma pani pracę, w ktorej trzeba myśleć?
-A skądże-wykrzyknęła z entuzjazmem PG
Dostała receptę i zalecenie ..kąpieli w krochmalu.
I dobrze.
Jeślli krochmal ją wysztywni to tabletki na 100% wyluzują!
...a następny dermatolog i tak skrytykuje poprzednich.
To niezdrowo tak chorować!
OdpowiedzUsuń