czwartek, 7 lipca 2011

Takie o zainteresowaniach

Każdego wieczora Junior przy kąpieli przypomina tragedię powodzian zalewając łazienkę z precyzją godną zegarmistrza-wszędzie. I tego wieczoru nim udał się dokonać rytuału został ostrzeżony o konsekwencjach cywilnoprawnych wynikających z ewentualnego zalania łazienki.
Niewiele to jednak zmieniło, co okazało się, gdy PM pojawił się dokonać inspekcji odnośnie opisanej problematyki, zwrócił się zatem do Juniora w te słowa:
-Masz tu ściereczkę, ma być posprzątane.
-Ale...-wszedł na barykady obrony Junior.
-Nie interesuje mnie Twoje "ale"masz posprzątać!
-Al...
-Nie interesuje mnie-powtórzył PM.
-Mnie nie interesuje-począł kontrę Junior.
-Mnie nie interesuje, że Ciebie nie interesuje-odbił piłeczkę PM
-A mnie nie interesuje, że Ciebie nie interesuje-hardo rzucił syn.
-Junior-powiedział twardo PM -ma być posprzątane.
I opuścił łazienkę, gdyż w oczach mu łzy stanęły nie to z powodu płaczącej ze śmiechu małżonki ni z powodu syna, którego nieposłuszeństwo konkurowało z gadatliwością.

Porechotali z PG w dużym pokoju, gdy wnet dobiegł ich sceniczny szept, który miał źródło w łazience.

-Mnie zawsze o jedno bardziej nie interesuje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz