Było niezwykle uroczyście. Wzniosłe Gaude Mater, panie w kostiumach i panowie w garniturach, Władze uczelni, sztandar i ogromna aula. Było szybsze bicie serca przez moment i myślenie"ach nareszcie", było przyrzeczenie, pasowanie, togi i birety...
-Dobrze mam pudełko?-spytała sąsiadka PG poprawiając biret
Mhm-przytaknęła tamta
-Co masz pod spodem?-PG uniosła brew-nic...(sąsiad po prawej zaczął się śmiać)..znaczy mam top i spodnie od garnituru-zreflektowała PG
-Nie spinaj się tak- trzepnęła profilaktycznie z łokcia sąsiada
-Gorąco mi ... pod spodem-odpowiedział ów.
Było znakomicie.
Junior bawił się fantastycznie bardziej zainteresowany fakturą parapetu niż przemówieniem prezydenta, wojewody i rektora...razem wziętych.
-Dobrze mam pudełko?-spytała sąsiadka PG poprawiając biret
Mhm-przytaknęła tamta
-Co masz pod spodem?-PG uniosła brew-nic...(sąsiad po prawej zaczął się śmiać)..znaczy mam top i spodnie od garnituru-zreflektowała PG
-Nie spinaj się tak- trzepnęła profilaktycznie z łokcia sąsiada
-Gorąco mi ... pod spodem-odpowiedział ów.
Było znakomicie.
Junior bawił się fantastycznie bardziej zainteresowany fakturą parapetu niż przemówieniem prezydenta, wojewody i rektora...razem wziętych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz